Dziś wpadłam na pomysł, żeby wykorzystać pokrzywę, która dość bujnie zarasta mój ogród ;) A więc popędziłam na podwórko i pozrywałam młode liście pokrzywy ze szczytu tejże roślinki :). Drugim produktem, który zneutralizuje trochę smak "zielska" i który ogólnie wpasuje się w konwencje szejka z darów mojego ogrodu, będą jabłka, po które wspinałam się na drzewko jesienią :)
A więc zaczynamy:
młode liście pokrzywy
słodkie jabłko
sok z cytryny
lód lub lodowata woda
...no i wrzątek ;)
1. Liście pokrzywy trzeba (niestety) przelać wrzątkiem by pozbyć się parzących włosków, następnie szybko przełożyć je do lodowatej wody, wody z lodem (nie chcemy przecież ugotować pokrzywy tylko pozbyć się parzących włosków).
2. Liście wrzucamy do blendera, dodajemy jabłko.
3. Wciskamy troszkę soku z cytryny.
4. Dolewamy wodę i blendujemy :D
Smakiem tej szejk przypomina mi trochę sok z winogrona :)
A oto jak wygląda: